Wyjść z domu łatwo, wrucić do niego nie koniecznie.

Sytuacja miałamiejsce wczoraj wieczorem, wracam a raczej prubuję wrucić do domu z pracy, pada deszcz i ogólnie pogoda taka, że psa by nie wygonił na dwór.
Więc idę na pierwszy przystanek, czekam na autobus, który miał mnie przybliżyć do celu, ale niestety nie przyjechał ten autobós o, który mi chodziło więc pod jechałem tylko jeden przystanek, postanowiłem po czekać na kolejny autobós, którym też pod jechał bym jeden przystanek a następnie już wsiadł bym do autobusu, który zawiuzł by mnie do domu, ale stało się tak, że po raz kolejny pod jechał pojazd, który myślałem, że za wiezie mnie przystanek dalej tak jak chciałem. Tak się nie stało, w siadłem i słyszę następny przystanek zajezdnia żolibosz, przystanek na rządanie.
Wysiadłem na tym przystanku bo myślałem, że u da mi się cofnąć na miejsce w, którym byłem wcześniej, ale nie udało się, czekam aż ktoś przyjdzie, żywej duszy brak więc po kilkunastu minutach pewnie postanowiłem po jechać do domu Boltem, zamówiłem, okazało się, że i Bolt tego śnieżno deszczowego wieczoram nie nie lubi. Żaden z kierówców obcokrajowców za pewne nie chciał przy jechać, ale na szczęście po długim czekaniu na Bolta pod jechał jakiś autobós, więc pytam kierowce jak mam się cofnąć jeden przystanek do metra młociny, okazało się, że ten pan chociaż chciał by pomóc to nie bardzo ma jak bo za kilka przystanków kończy pracę, ale powiedział, że jak po jadę z nim to na pętli przekarze mnie swojemu koledze, który będzie jechał do Młocin, tak teżsię stało. Po kolejnym oczekiwaniu wruciłem na młociny, było więc z górki, poszedłem na właściwy autobus, który za wiózł mnie już pod dom.
Niby człowiek do domu trafić powinien a okazuje się, że nie zawsze to takie proste.

3 komentarze

  1. Spokojnie, ja na prostej trasie do miejsca docelowego dojdę, ale już wrócić nie umiem. A przy tych deszczach to cierpię tak samo. 🙂

  2. Jeśli będziesz w okolicy gdzie niekoniecznie będziesz umiał kierowcy wytłumaczyć jak cię znaleźć, to instalinj sobie freenow, czasami jest tańszy od bolta, ale na ogół chyba nie, za to oni mają kierowców, którzy umieją po polsku mówić, jeśli ktoś ci się trafi kto nie umie, to oceniasz go nisko i piszesz, że nie komunikatywny, a potem po kilku takich zgłoszeniach kierowca musi przejść ponownie test znajomości polskiego, przynajmniej tak twierdzi moja koleżanka, a z moich obserwacji wynika, że faktycznie kierowcy w 90% znają polski albo i w 95%.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

EltenLink